Ciekawostki fizyczne
(W tle: zderzacz hadronów)
Fenomen krótkowzroczności
Krótkowidz bez okularów widzi źle; ale co właściwie widzi i jak w jego oczach wyglądają przedmioty — o tym ludzie o wzroku normalnym mają bardzo mgliste wyobrażenie. Ilość zaś krótkowidzów jest dość znaczna i warto się zapoznać z tym zagadnieniem, jak się przed nimi zarysowuje otaczający ich świat.
Przede wszystkim krótkowidz (ma się rozumieć bez okularów) nigdy nie widzi ostrych konturów — wszystkie przedmioty mają w jego oczach rozpływające się zarysy. Człowiek o normalnym wzroku patrząc na drzewo rozróżnia poszczególne liście i gałązki, wyraziście występujące na tle nieba. Krótkowidz zaś widzi tylko nieforemną, zieloną masę niejasnych, fantastycznych zarysów; szczegóły dla niego giną.
Ludziom krótkowzrocznym twarze ludzkie wydają się na ogół młodsze i bardziej pociągające niż człowiekowi normalnemu. Nie widzą zmarszczek i innych drobnych skaz twarzy. Bardzo czerwona barwa skóry (naturalna czy sztuczna) wydaje się im delikatnym rumieńcem. Dziwimy się naiwności niektórych naszych znajomych mylących się prawie o 20 lat w ocenie wieku ludzi Zdumiewa nas ich dziwny gust przy ocenie urody. Obwiniamy ich o brak uprzejmości, gdy patrzą nam prosto w twarz, jakby nie chcieli nas poznać... Wszystko to często pochodzi stąd, że mają krótki wzrok.
"W liceum — wspomina poeta Delwig, rówieśnik i przyjaciel Puszkina — zabraniano mi nosić okulary. Toteż wszystkie kobiety wydawały mi się prześliczne. Jakże się rozczarowałem po ukończeniu szkoły."
Gdy krótkowidz (bez okularów) rozmawia z nami, nie widzi wcale naszej twarzy. W każdym razie widzi nie to, co powinien widzieć: ma przed sobą rozpływający się obraz. I nic w tym dziwnego, że spotkawszy nas po raz drugi po godzinie, już nas nie poznaje. Najczęściej krótkowidz poznaje ludzi nie po ich zewnętrznym wyglądzie, lecz po głosie: brak wzroku uzupełnia wysubtelnienie słuchu.
Jest też rzeczą ciekawą, jak przedstawia się krótkowidzom świat w nocy. W oświetleniu nocnym wszystkie przedmioty jaskrawe — latarnie, lampy, oświetlone okna itp. rozrastają się w oczach krótkowidza do ogromnych rozmiarów, przekształcając obraz w chaos nieforemnych, jaskrawych plam, ciemnych i mglistych sylwetek. Zamiast rzędu latarń na ulicy krótkowzroczni widzą dwie — trzy ogromne jaskrawe plamy, które zasłaniają przed nimi pozostałą część ulicy. Zbliżającego się samochodu nie rozróżniają; zamiast niego widzą tylko dwie jaskrawe aureole (reflektory), a za nimi ciemną masę.
Nawet nocne niebo ma dla krótkowidzów zupełnie inny wygląd niż dla normalnego oka. Krótkowidz widzi tylko gwiazdy trzech — czterech wielkości; więc zamiast kilku tysięcy — widzialnych dla niego jest zaledwie kilka setek. Za to te nieliczne gwiazdy wydają mu się dużymi bryłami światła. Księżyc wydaje się krótkowidzowi ogromny i bardzo bliski: półksiężyc przybiera w jego oczach kształt niepewny, fantastyczny.
Przyczyna tych wszystkich przeobrażeń i pozornego zwiększania rozmiarów przedmiotów tkwi, naturalnie, w budowie oka krótkowidza. Krótkowzroczne oko jest zbyt głębokie — tak dalece, że jego soczewka zbiera promienie zewnętrznych przedmiotów nie na samej siatkówce, ale cokolwiek przed nią. Do siatkówki zaś, wyściełającej dno oka, dochodzą pęczki rozchodzących się promieni, które na niej zarysowują rozpływający się, zamazany obraz.
na stronie:
tagi
ciekawostki, fizyka, nauka, wynalazki, odkrycia, historie